Mały ośrodek narciarski w Sabaudii podjął bezprecedensową decyzję: rozdaje skipassy za darmo. Ale czemu? Historia tej gminy liczące zaledwie 150 mieszkańców to lekcja o globalnym ociepleniu, strukturalnych wadach europejskiego systemu narciarskiego i o tym, jak mniejsze regiony gną się pod presją ekonomicznych wymogów biznesu narciarskiego.
Deficyt, który się już nie liczy
Saint-Colomban-des-Villards boryka się z deficytami operacyjnymi od ponad trzydziestu lat. Ale to, co kiedyś było chroniczne, stało się krytyczne. Deficyt, który tradycyjnie wahał się między 400 a 600 tysięcy euro na sezon, przyspieszył dramatycznie: w 2024 roku wyniósł 880 tysięcy euro, a w 2025 roku osiągnął 1,2 miliona euro. Dla gminy o budżecie zaledwie 2,7 miliona euro rocznie, stanowiło to około 40 procent wszystkich jej wydatków.
Główną przyczyną? Zmiany klimatyczne. Coraz bardziej nieprzewidywalne warunki śniegowe zmuszają do zwiększonych nakładów na utrzymanie infrastruktury. A Saint-Colomban-des-Villards, położony na zaledwie 1100 metrach nad poziomem morza, jest szczególnie wrażliwy – słabsze warunki śniegowe przychodzą tam wcześniej i szybciej niż w ośrodkach położonych wyżej.
Ekonomika absurdu, która jednak ma sens
Burmistrz Pierre-Yves Bonnivard wyjaśnił paradoksalną decyzję prostymi rachunkami. Przez trzy ostatnie sezony sprzedaż karnetów dla początkujących generowała przychody na poziomie około 18 tysięcy euro. Jednocześnie utrzymanie systemu sprzedaży – pensje kasjerów, obsługa automatów kasowych, administracja – wymagało nakładów między 36 a 41 tysiącami euro.
Innymi słowy: sprzedaż karnetów pogłębiałaby deficyt o 18–23 tysięcy euro zamiast go zmniejszać.
Natomiast utrzymanie darmowego dostępu do ograniczonej strefy dla początkujących (zaledwie dwa wyciągi i taśma dla dzieci) obniża koszty do 150–200 tysięcy euro na sezon. To pięciokrotnie mniej niż wcześniej. Choć deficyt nadal się nie zamyka całkowicie, to przynajmniej gmina zaoszczędza astronomiczne sumy.
Darmowe skipasy są dostępne od 20 grudnia 2025 roku do 8 marca 2026 roku (w zależności od warunków narciarskich)
Rozpad połączenia z Les Sybelles: historia niepowodzeń
Problemy Saint-Colomban-des-Villards znacznie się skomplikowały, gdy operator lokalny nie zdecydował się na przedłużenie umowy, która wygasła w listopadzie 2025 roku. Mimo ogłoszenia publicznego przetargu, żaden potencjalny operator nie złożył oferty.
Dlaczego? Odpowiedź leży w wymaganych inwestycjach: 28–30 milionów euro potrzebnych do modernizacji połączenia z kompleksem Les Sybelles. Największym elementem byłby nowy teléporté (gondola bezstopniowa) o szacunkowym koszcie 22,5 miliona euro.
Dla małej gminy, dla której cały roczny budżet wynosi 2,7 miliona euro, to suma niemożliwa do osiągnięcia. A potencjalni inwestorzy nie widzą rentowności takiego przedsięwzięcia w warunkach zmian klimatycznych.
Powodów jest więcej. Burmistrz Bonnivard otwarcie wyraża frustrację brakiem solidarności ze strony pozostałych gmin wchodzących w skład Les Sybelles. W 1999 roku wszystkie zaangażowane gminy podpisały protokół podziału dochodów, na mocy którego Saint-Colomban miał otrzymywać między 1,1 a 1,2 milionami euro rocznie. Ten system redystrybucji nigdy nie został wdrożony, ponieważ pozostałe gminy, które czerpały większe korzyści, miały finansowy interes, aby go uniknąć. W tym samym czasie Saint-Colomban była zmuszana do płacenia kar za niedostateczną liczbę wybudowanych łóżek noclegowych – średnio 400 tysięcy euro rocznie.
Gmina była podwójnie karana: płaciła kary, których nie mogła uniknąć, ale nie otrzymywała obiecanych dochodów, które mogłyby je zrekompensować.
Francuski system zarządzania: strukturalna zawiedź
Historia Saint-Colomban-des-Villards to też historia załamania się francuskiego systemu zarządzania ośrodkami narciarskim, który przez dziesięciolecia nie przystosował się do nowych wyzwań.
We Francji istnieją trzy główne modele zarządzania: régia (bezpośrednia eksploatacja przez samorząd), Delegacja Usług Publicznych (DSP) (gmina powierza operację prywatnym spółkom), i Spółka Publiczna Lokalna (SPL) (wspólne struktury kapitałowe gmin).
Zainteresowanych zapraszam tu: Francuskie sposoby zarządzania ośrodkiem narciarskim
Jednak każdy z tych modeli wbudowuje w siebie konflikty interesów. W systemie DSP operatorzy mogą transferować odpowiedzialność na samorządy poprzez klauzule karne, podczas gdy samorządy mają ograniczoną zdolność do egzekwowania warunków wzajemności. Rezultatem jest pułapka, w której mniejsze gminy pokrywają straty, a większe ośrodki przyciągają inwestycje.
W 2024 roku Trybunał Obrachunkowy Francji opublikował raport stwierdzający, że francuski model ośrodków narciarskich i sposoby zarządzania , oparty na strukturach z lat 60. i 70., przeżył się. Jednak praktyczni decydenci na poziomie lokalnym i regionalnym nie wdrażają rekomendacji w skali wystarczającej do ratowania małych gmin narciarskich.
Kryzys klimatyczny: Europa zamyka stoki
Decyzja Saint-Colomban-des-Villards to część szerszego trendu upadku małych i średnich ośrodków narciarskich, ofiar zarówno zmian klimatycznych, jak i strukturalnych niepowodzeń zarządzania.
Według raportu opublikowanego w Nature Climate Change, aż 53 procent europejskich ośrodków narciarskich napotyka „bardzo wysokie ryzyko” niewystarczających opadów śniegu. We francuskich Alpach co najmniej 186 stacji narciarskich zostało trwale zamkniętych w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat.
Ale trend ten przyspiesza:
- La Sambuy zamknęła się, ponieważ sezon skrócił się z czterech miesięcy do zaledwie czterech tygodni.
- Alpe du Grand Serre została zamknięta w 2024 roku – „katastrofa dla regionu” dla około 200 zatrudnionych osób.
- Le Grand Puy w Seyne-les-Alpes została zamknięta przez referendum, w którym 70 procent mieszkańców zagłosowało za usunięciem infrastruktury narciarskiej.
- Métabief planuje zamknięcie około 30 procent swoich tras.
W 2024 roku, najcieplejszym w historii pomiarów, wiele ośrodków we Francji, Austrii, Włoch czy Polski musiało wcześniej niż zwykle zakończyć sezon.
Różne strategie przetrwania
Jednak rozwiązania różnią się w zależności od regionalnych możliwości finansowych:
- Większe ośrodki (Les Trois Vallées, Chamonix) mogą pozwolić sobie na masowe inwestycje w sztuczny śnieg, utrzymując wysokie ceny skipassów, które transferują koszty klimatyczne na turystów.
- Średnie ośrodki (Les Sybelles) utrzymują konkurencyjne ceny dzięki zdywersyfikowanemu portfeliu sześciu wiosek.
- Saint-Colomban-des-Villards znalazła się w sytuacji bez wyjścia:
- zbyt mała, aby zainwestować w infrastrukturę;
- zbyt nisko położona, aby być rentowna;
- zbyt izolowana, aby przyciągnąć znaczące inwestycje.
Przejściowe rozwiązanie, czy początek końca?
Władze oficjalnie określają darmowy dostęp jako rozwiązanie przejściowe, ograniczone do sezonu 2025/2026. Jednak słowa burmistrza sugerują coś więcej: „To jest okres przejściowy. Albo pójdziemy w stronę całkowitego zamknięcia domeny narciarskiej, albo moglibyśmy powtórzyć tę formułę przyszłej zimy.”
Pytanie, które pozostaje niewypowiedziane, jest jasne: czy bezpłatny dostęp do tras i wyciągów ma ratować narciarstwo w Saint-Colomban, czy po prostu utrzymywać turystykę przy równoczesnym zamykaniu domeny narciarskiej?
Decyzja o zatrzymaniu tylko strefy dla początkujących (trzy wyciągi zamiast siedmiu) i porzuceniu połączenia z Les Sybelles sugeruje, że przyszłość Saint-Colomban leży w innej niż narciarstwo zjazdowe turystyce – wędrówkach na rakietach śnieżnych, turystyce letniej, kontakcie z naturą. Być może bardziej efektywnie i zrównoważenie niż infrastruktura narciarska.
Nieoczekiwanie, darmowe skipassy mogą być nie strategią przyciągania narciarzy, ale strategią przejścia: utrzymania aktywności turystycznej wystarczającej, by uzasadniać pensje pracowników i inwestycje, podczas gdy gmina stopniowo nastawia się na inne sektory. To byłoby bardziej brutalne wyznanie porażki – i jednocześnie bardziej pragmatyczne niż większość regionów, które czekają na inwencję lub zamykają się całkowicie.
Czy Saint-Colomban-des-Villards to przyszłość europejskiego narciarstwa w niżej położonych ośrodkach? Mała gmina pokazuje, że czasami logika biznesu wymaga zrezygnowania z tego, co kochamy, aby uratować to, co możemy.




